Gdy tak minął wspólnie czas Rosalie i Ramzes musieli już iść do domu, na kolację. Kiedy dziewczyna zjadła swoją porcję wzięła psa na kolana i dała mu resztkę jedzenia i następnie dała mu karmę.
Po posiłku wszyscy poszli do swojego pokoju. Rosalie weszła do sypialni i wzięła swój nowy pamiętnik, który dostała na urodziny. Napisała tam :
Drogi Pamiętniku.
Mam nowego psa. To była bardzo długa historia, ale nie będę jej pisać, ale mogę opisać psa wygląd i co lubi robić.
Wygląd :
~ Jest to pies rasy labradora. Na imię ma Ramzes. Ma brązowe oczy i krótką, kremową sierść. Uszy są średniej wielkości ale są opadające. Nos ma troszeczkę zdarty, a pyszczek wydłużony.
Co lubi robić :
~ Ramzes lubi bawić się różnymi zabawkami, ale najbardziej lubi piszczące piłki. Lubi także spędzać czas ze mną i z moją rodziną.
I to był jej koniec pisania w pamiętniku. Dziewczyna przebrała się w miękką piżamkę i położyła się spać z psem przytulonym do niej.
Wiosennego ranka jedenastolatka wstała z łóżka i poszła do kuchni coś zjeść. Po zjedzeniu pysznej kanapki z masłem, sałatą, wędliną i ogórkiem dziewczyna poszła do salonu i włączyła telewizor aby obejrzeć sobie swój najlepszy serial. Minęło pół godziny jak oglądała, aż nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Rosalie otworzyła i zobaczyła swoją babcię, której tak nie lubiła.
- O ! Cześć babciu. Co ty tu robisz??? - spytała jedenastolatka.
- Cześć, cześć!!! - odpowiedziała babcia całując Rosalie po policzkach. - Jak ja cię dawno nie widziałam! Jejku jak ty urosłaś!
- No jak widać to tak - odpowiedziała jedenastolatka z brwiami do dołu.
- Ojejku jaki ty masz dom.
Jedenastolatkę już to zaczęło pomału wkurzać. Dziewczyna powiedziała do babci żeby weszła do środka i rozgościła się.
.♥. .♥. .♥.
Kiedy babcia weszła do salonu i usiadła na białej i wygodnej kanapie włączyła program na, którym leciała muzyka. Słuchała najczęściej klasycznej.
Babcia słuchała jej przez całe 30 minut, Rosalie już miała tego dosyć, aż wreszcie przyszła mama zaspana i kompletnie potargana jakby miała na głowie szopę. Mama przywitała się z babcią, a Rosalie w tym czasie wyszła do ogrodu z Ramzesem. Rzucała mu piłkę, biegała za nim, a następnie on za nią tarzali się po ziemi i robili sobie wspólne fotki. Nagle Rosalie zaczęło burczeć w brzuchu. Musiała coś zjeść. Razem poszli do domu i zjedli coś, ale najpierw dziewczyna umyła się. Po posiłku kolacji i po odświeżeniu wszyscy poszli spać, ale dziewczyna wzięła swój pamiętnik i małą lampkę. Zgasiła światło, weszła pod kołdrę, zapaliła lampkę i zaczęła pisać o swoim dzisiejszym dniu. Kiedy jedenastolatka skończyła odłożyła rzeczy na miejsca i położyła się spać. Po długim i szczęśliwym odpoczynku Rosalie zeszła na dół i chciała zjeść śniadanie ale niestety nie zjadła w spokoju bo wszyscy byli w kuchni i czekali na dziewczynę. Rosalie nie była tym widokiem za bardzo szczęśliwa, ponieważ kiedy jadła z rodziną zawsze musiał być hałas, a najczęściej z babcią. Weszła pomału do kuchni, wzięła swoją porcję jedzenia i chciała pójść do pokoju ale babcia ją zatrzymała.
- Ej, kochana, a gdzie ty się wybierasz z tym jedzeniem ? - spytała.
- No ja idę do swojego pokoju. - odpowiedziała.
- Nie ma takiej mowy. Siadasz tutaj i jesz z nami.
I tak oto Rosalie musiała jeść z rodziną. Ale na szczęście dziewczyna wytrzymała. Poszła do pokoju i myślała czy zapisać to w pamiętniku, ale jednak się rozmyśliła i nie napisała. Stwierdziła, że w nocy to zapisze.
Rosalie wstała i poszła do szafki w, której były jej potrzebne rzeczy do szkoły czyli np :
~ książki od historii, przyrody, muzyki, informatyki, matematyki, polskiego, angielskiego, niemieckiego i hemii.
~ ubrania do w - f.
~ piórnik, a w nim długopisy, kredki, ołówki i kolorowe długopisy.
Gdy dziewczyna to zobaczyła od razu dostała wielkie oczy. Zeszła na dół i spytała mamy, gdzie są jej rzeczy.
Mama nie wiedziała i poszła razem ze mną na górę. Wszystko jej powiedziała i pokazała, ale mama zamiast być zaskoczona i smutna śmiała się. Czy to jest normalne? Chyba raczej nie za bardzo.
Rosalie co sekundę pytała się mamy " Mamo z czego się śmiejesz " Ale jak dziewczyna pytała ciągle to mama się śmiała coraz bardziej. Tak się śmiała, że aż posikała się w gacie. Potem uspokoiła się i spytała :
- Ty w ogóle wiesz co dzisiaj jest?
- No nie.
- Dzisiaj jest poniedziałek
- A wiesz co jest w poniedziałek 1 kwietnia?
- No mamo nie jakbym miała swój kalendarz to był sobie tam napisała i wiedziałabym !!!
- Dzisiaj jest śmigus - dyngus i prima - aprilis .
Dziewczyna puknęła się w czoło i opuściła głowę z ręką na niej.
- Na przyszłość będę pamiętać. - powiedziała Rosalie. - A tak w ogóle to gdzie mi schowałaś te rzeczy ?
- Są w drugiej szafie -odpowiedziała mama i poszła w stronę drzwi.
Dziewczyna wzięła wszystkie rzeczy i przełożyła je do tej szafki co zawsze. Jedenastolatka spakowała się i poszła do szkoły ( oczywiście wzięła ze sobą psa żeby ją odprowadził ) Gdy dziewczyna już doszła do szkoły pożegnała się z psem i poszła do wejścia. Minęło 8 godzin i Rosalie skończyła lekcje. Wyszła ze szkoły i czekała na chodniku na psa. Czekała 5 minut żeby pies się pojawił. Potem razem poszli do domu.Gdy doszli, dziewczyna zdjęła kurtkę, czapkę, szalik i rękawiczki mama podeszła do niej i dała jej jakiś bilet.
- Mamo a co to jest ? - spytała Rosalie.
- A to jest bilet dl ciebie i Naty do kina - odpowiedziała.
Tak się ucieszyła, że aż zaczęły się jej oczy błyszczeć.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję ... ... ... - i tak jedenastolatka dziękowała mamie tysiącami całusów i słowem " Dziękuję " . Rosalie znów ubrała się w ciepłe rzeczy i poszła do koleżanki ( oczywiście Naty ).
Zadzwoniła do drzwi i przywitała się z nią. Po krótkiej rozmowie dziewczyna przeszła od razu do biletów na kino. Naty spytała się rodziców czy może iść. Rodzice się zgodzili ale pod warunkiem, że wróci przed 22.00.
.♥. .♥. .♥.
Obie dziewczyny gdy szły do kina były tak podekscytowane, ponieważ nigdy nie mogły iść do kina bo niby były za małe albo źle się uczyły i miały karę, bla bla bla.. I tak dalej...
Gdy dziewczyny doszły na miejsce i były już w budynku i czekały w kolejce, nagle przypomniały sobie, że nie wiedzą na jaki film iść. Jedenastolatki tak myślały aż w końcu Rosalie coś wymyśliła.
- Może chodźmy na film " Lessie wróć ''
- O tak! Dobry pomysł tylko, że najgorsze, że będziemy płakać. - powiedziała Naty
- No... Ale co tam . Nawet jak będę płakać to i tak jest to mój ulubiony film i będę go oglądać duuużo razy.( a przecież wież jak ja kocham psy ). Nareszcie dziewczyny weszły do sali kinowej i oglądały film.
Gdy wyszły tak ryczały jak ... ~ nawet nie da się tego opisać ~ .
Kiedy dziewczyny już się uspokoiły to mogły iść jeszcze na jeden film. Mama Rosalie w razie czego dała jej 4 bilety na film. Naty była bardzo szczęśliwa. Jedenastolatki znów myślały nad kolejnym filmem, ale Naty już dawno temu wymyśliła. Umówiły się na " Harry Potter " .
Rosalie i Naty szczęśliwie oglądały film. Gdy już się skończył musiały iść do domu zjeść coś i położyć się spać.
.♥. .♥. .♥.
Rosalie była w domu. Zjadła kolacje i zawołała swojego najlepszego psa na świecie i dała mu jedzenie. Pies jadł w tedy, kiedy Rosalie. Dziewczyna po zjedzeniu poszła z psem na górę i położyła się spać. Ale oczywiście nie zapominała o pamiętniku. Zapisała tam znów swój kolejny świetny dzień. Gdy skończyła poszła spać, razem z psem.
~~~
No jak na razie to tyle. Może kolejne rozdziały będą dłuższe. Przynajmniej się postaram. ♥♥♥
Pozdrawiam.