Pewnego razu młoda dziewczynka o imieniu Rosalie z mamą spacerowała po parku. Gdy spokojnie spacerowały nagle natknęły się na małą dziewczynkę ze swoją mamą, która miała tyle lat co Rosalie.
- Cześć - powiedziała zawstydzona dziewczynka.
- Cześć - odpowiedziała z uśmiechem Rosalie. - A tak w ogóle to jak się nazywasz ?
- Mam na imię Naty, mam 6 lat. Lubię zwierzęta różnego rodzaju, ale najbardziej interesuje się psami.
- Ej, - przerwała jej Rosalie - ja też najbardziej lubię psy i też mam 6 lat.
I tak dwie 6-letnie dziewczynki polubiły się i były od dziś najlepszymi przyjaciółkami. Gdy minęła godzina dziewczynki razem z mamami, poszły na plac zabaw następnie na basen aby troszeczkę się popluskać. Gdy wspólnie minął czas obie dziewczynki musiały już się zbierać do domu.
Gdy pomału wychodziły z wody - żeby się nie poślizgnąć - Rosalie zobaczyła małego,pięknego i słodkiego szczeniaczka, który miał krótką i kremową barwę sierści. Miał brązowe oczy i malutkie, opadające uszy.
Rosalie była tak zapatrzona w szczeniaczka, że aż nie chcąco poślizgnęła się i wpadła do wody. Nie wiedziała jak płynąć do góry.
Dziewczynka zemdlała, a uratował ją ratownik oraz jego cudowny duży pies ratowniczy.
Gdy po zawiezieniu dziewczyny do szpitala obudziła się wystraszona i spocona, ponieważ śniła się jej baaaardzo nie miła sytuacja. Mama trzymając Rosalie za rękę szybko zapytała :
- Co się stało
- Nic, nic ... - odpowiedziała.
Ale może ci ulży jak nam opowiesz - powiedziała Naty.
- No dobrze opowiem wam. - powiedziałam ze smutną miną i głową patrzącą w dół. - Śniło mi się, że miałam psa i nazwałam go Ramzes. Byłam z nim i z moją mamą na spacerze nad stawem, wtedy właśnie zdarzyła się to zdarzenie... Ramzes stał przy stawie i ktoś przechodził koło niego, był to mężczyzna. Pan niechcący popchnął psa i Ramzes wpadł do stawu...
Dziewczynka po tych słowach rozpłakała się i nie dokończyła swojego snu. Ale na szczęście koleżance i mamie wystarczyła opowieść. Mama przytuliła Rosalie i mocno pocałowała w gorący policzek.
- Mam na dzieję, że takie zdarzenie ci się więcej razy nie przytrafi. - powiedziała mama.
~~~~~~~
Mam na dzieję, że się podoba xD To mój nowy blog i mam także na dzieję, że ogółem wam się podoba.
.♥. .♥. .♥.
Przepraszam, że tak krótko ale chyba wam się podoba.
Wspaniałe!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie zapowiada się ten blog :D
Ciekawa historia, bardzo ładnie opisana :)
Świetnie młoda jak na dziesięciolatkę :***
Jesteś fantastyczna tak samo jak ta historia!
Pozdrawiam i czekam na nowy rozdział! :*
Szczerze mówiąc, to jestem u Ciebie pierwszy raz i to przypadkiem ;P Ale od razu ujął mnie tytuł!! Święte słowa! <33 sama mam psa i to mój najlepszy, najszczerszy, najsłodszy i najwierniejszy przyjaciel ^^ Kooocham moją Siulę! :D
OdpowiedzUsuńHaha - nie ma to jak pierwsze spotkanie i przyjaźń na zawsze... ;33
O, jak miło! Też mam na imię Ola xD i dzisiaj miałam mega beznadziejny TEST SZÓSTOKLASISTYY.... :// również kocham psy ;***
Lecę czytać dalej! Może zrobisz zakładkę "Obserwatorzy"? Z chęcią będę wpadać, więc chciałabym wiedzieć o nowych rozdziałach :)) a jeśli nie, to możesz mnie powiadamiać u mnie na -->http://my-world-my-live-my-love.blogspot.com/ ^^ będzie mi strasznie miło, jak wpadniesz XD Ale wracając, jeśli będziesz miała czas, to proszę, pisz w zakładce "Komputer Eruben" - proszę! Twoje opowiadanie bardzo pozytywnie mnie nastraja ;P
Alexa (idę czytać dalej ;)